Statystyki

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj1796
mod_vvisit_counterWczoraj3018
mod_vvisit_counterW tygodniu14219
mod_vvisit_counterTydzień temu21215
mod_vvisit_counterW miesiącu59554
mod_vvisit_counterMiesiąc temu88677
mod_vvisit_counterRazem4504541

Online: 44
Twoje IP: 35.173.47.43
,
Dzisiaj mamy: Wrz 20, 2019

07
Cze
2017
Our first trip to London PDF Drukuj Email
Wpisany przez Anna Cichowlas   

img 2125.05.2017 (1 dzień)

Wyjechaliśmy około godziny 10:40, podróż minęła szybko i bez niespodzianek. W dzień wszyscy z zaciekawieniem obserwowali sunące krajobrazy za oknem, wspólnie oglądaliśmy film oraz bajkę . Zapoznawaliśmy się z nowymi uczestnikami wycieczki, a w nocy PRAWIE wszyscy spali potulnie jak baranki.

 

 

 

26.05.2017 (2 dzień)

Wczesnym rankiem przekroczyliśmy Eurotunelem granicę i bez żadnych przeszkód znaleźliśmy się po brytyjskiej stronie tunelu. Następnie ruszyliśmy na podbój Londynu wraz z naszym szalonym przewodnikiem- panem Jackiem (www.voyage.pila.com) . Spacer wzdłuż Tamizy orzeźwił nas tak intensywnie, jak filiżanka angielskiej herbatki. Rozbudzeni obejrzeliśmy Katedrę Southwark oraz Teatr Szekspirowski z czasów Elżbietańskich . Zrobił on na nas ogromne wrażenie. Ponadto rzuciliśmy okiem na Galerię "Tate Modern". Potem "on the foot" poszliśmy przez most Millenium Bridge w kierunku Katedry św. Pawła, gdzie słuchaliśmy niesamowitych historyjek naszego przewodnika. Na końcu zwiedzania ruszyliśmy na polowanie na pamiątki oraz inne angielskie dobroci ( np. słodycze) na Oxford Street. Między innymi udaliśmy się do Hamleysa, największego sklepu z zabawkami w Londynie. Pięć pięter, a wszystkie uginały się od wystaw, produktów oraz kupujących. Pod koniec wszyscy spotkaliśmy się z wyznaczonymi rodzinami i po całym dniu pełnym wrażeń, udaliśmy się na upragnioną obiadokolację i nocleg.

27.05.2017 (3 dzień)

Po odpoczynku u rodzin i zapełnieniu brzuszków śniadaniami, poszliśmy zobaczyć zmianę warty pod słynnym Buckingham Palace (oraz siedzibę Jamesa Bonda), było to bardzo ciekawe doświadczenie. Jedna z naszych koleżanek wcieliła się w rolę Elizabeth II , która witała swój lud a my podwładni, oddawaliśmy jej pokłon. Kilka chwil potem oglądaliśmy już opactwo Westminister , parlament oraz słynnego Big Bena, który wywarł na nas duże wrażenie. Następnie słynnymi ulicami Trafalgar Square udaliśmy się na kolejne zakupy. Jednym z ciekawych miejsc do których zabrał nas przewodnik to dzielnica "China Town", gdzie każdy z nas otrzymał ciasteczko z chińską wróżbą. Oj działo się !!! Następnie"Piccadilly Circus"", a wszystko to w sercu rozrywki Londynu SOHO! Tam gdzie mieści się słynna galeria. Nic tylko nam zazdrościć :D Po zwiedzaniu wróciliśmy do rodzin i powtórzyliśmy wczorajszy "rytuał".

28.05.2017 (Dzień 4)

Dzień rozpoczęliśmy od English Breakfast. Następnie udaliśmy się do British Museum- najstarszego muzeum w Wielkiej Brytanii, gdzie mieliśmy okazję zaczerpnąć wiedzy na temat historii starożytnej. Potem połączyliśmy naukę z zabawą wstępując do Muzeum Historii Naturalnej. Popołudnie spędziliśmy w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaund’s, gdzie mieliśmy okazję robić sobie zdjęcia z najsłynniejszymi osobistościami, takimi jak The Royal Family, Ronaldo, Tiger Woods czy One Direction i wielu innych. Poszliśmy też do sklepów tematycznych m.in. Lego, M&M’s oraz Nickelodeon. Po takich atrakcjach odezwały się nasze brzuchy, więc pan Jacek zabrał nas na polskie naleśniczki, które wszystkim ogromnie smakowały. Następnie udaliśmy się na słynną ulicę Bakery Street, która słynie z oficjalnego adresu zamieszkania Sherlocka Holmesa. Koniecznością było zrobienie sobie w takim miejscu zdjęć.

29.05.2017 (Dzień 5)

Dzień rozpoczęliśmy od wykwaterowania się i opuszczeniu naszych brytyjskich rodzin. Łzy na naszych policzkach świadczyły o tym, że nasz pobyt w Londynie dobiega już końca. Przed nami było jeszcze ostanie popołudnie i okazja do pożegnania się z przecudownym i jakże magicznym Londynem. Metrem udaliśmy się w okolice najbardziej rozpoznanego mostu zwodzonego Tower Bridge oraz Tower of London - budowli obronnej oraz słynnych lochów londyńskich. Znów zetknęliśmy się z ciekawymi opowieściami, które w tak inspirujący sposób przekazał nasz English Guide. Następnie , przepłynęliśmy statkiem turystycznym po Tamizie i jakże malowniczych okolicznościach, otoczeni zachwycającą panoramą „wylądowaliśmy” pod Coca-Cola LONDON EYE- ogromną karuzelą, mierzącą 135 metrów, posiadającą 32 szklane kapsuły, z których mogliśmy podziwiać całą stolicę aż do 40 km. Dotarliśmy również do Galerii Narodowej, gdzie mieliśmy okazję podziwiać słynne „Słoneczniki” van Gogha. Następnie przyszedł czas na PRIMARK- czyli ostatni szał zakupów. Z centrum udaliśmy się metrem do Canary Wharf oraz kolejką sterowaną komputerowo do Greenwich, gdzie mogliśmy zrobić zdjęcia na południku „O”. Po tych interesujących zdarzeniach, rozstaliśmy się z łzami w oczach z cudownym Londynem oraz z naszym niesamowitym przewodnikiem, obierając kierunek – Polska.

30.05.2017 (Dzień 6)

Podróż minęła bez niespodzianek. Wszyscy pełni radości, niesamowitych przeżyć wróciliśmy do naszych kochających rodzin. Jesteśmy pewni, że urokliwy Londyn pozostanie w naszych sercach na zawsze.

To jest tylko namiastka tego czego doświadczyliśmy w tak ciekawym i niesamowitym miejscu- Londynie. Pragnę podziękować serdecznie opiekunom za ogromną pomoc. Chciałabym szczególnie wyróżnić naszą kochaną młodzież gimnazjalną, która w niesamowity sposób pomagała nam- wychowawcom, pokazując jak bardzo potrafi troszczyć się o swoich młodszych kolegów i koleżanki. Serdeczne podziękowania kieruję również w stronę kierowców z firmy Adamex, którzy zapewnili nam nie tylko bezpieczeństwo podczas podróży, ale również wykazali się troską i świetnym poczuciem humoru. Nie bez znaczenia dla powodzenia całego przedsięwzięcia był również fakt, iż mieliśmy do czynienia z profesjonalnym przygotowaniem wycieczki ze strony biura podróży Voyage z Piły. Pan przewodnik Jacek Furmańczyk nie tylko barwnie opowiadał, ale wręcz zarażał pasją do Wielkiej Brytanii.

Wszystkim uczestnikom wycieczki dziękuję bardzo... and see you to the next time...