11
Cze
2018
Wolontariackie nocowanie w szkole…. to było prawdziwe szaleństwo! Drukuj
Wpisany przez Agnieszka Kaczmarska   

IMG 1627Na jednym ze szkoleń wolontariatu padła pewna propozycja…. A co Wy na to, abyśmy nocowali w najbliższy piątek w szkole? Na twarzach około 15- stu osób zobaczyłam zaskoczenie i radość. Czym prędzej poszliśmy do naszej pani dyrektor i od razu otrzymaliśmy na to nasze nocowanie zgodę. Od środy zaczęły się wielkie szykowania. Jedne dziewczyny zaczęły szukać po sklepach kolorowych piżam, inne z kolei szykowały ciekawe niespodzianki o których nie chciały zdradzić ani jednego słowa. Codziennie wolontariusze wpadali do mnie do gabinetu z coraz to nowymi pomysłami. Najbardziej mnie rozbroił pomysł jednej z dziewczyn – „Proszę Panią, a pobawimy się w podchody w lesie?”. Na moje pytanie „A kiedy, by miało to być?”, usłyszałam odpowiedź „No jak to? W nocy”.

 

Wreszcie nastał upragniony dzień. 19 maja o godzinie 17.45 wszyscy "zameldowaliśmy się " w szkole. Każdy dźwigał ze sobą ciężką torbę, śpiwór, poduszkę, ukochaną przytulankę oraz słodkie pyszności na wieczorne „podjadanie”. Zakwaterowanie mieliśmy na dużej świetlicy, a prowiant zostawiliśmy na jadalni. Każdy się rozbijał, o co, o lepsze miejsce na materacuJ.

Po rozpakowaniu się , był czas na zbiórkę i odliczanie, raz , dwa, trzy, cztery …. wszyscy są, więc czas zacząć zabawę.

Zaczęliśmy od zabawy na sali gimnastycznej, na której wolontariusze wyprawiali niesamowite akrobacje. Niektórzy chłopcy, dzięki swym cechom przywódczym i organizatorskim wszystkich nas zaangażowali w różne gry. Jedni oddawali się grom w karty, inni robili rzuty w przód, a jeszcze inni grali w zbijaka i w koszykówkę oraz w siatkówkę. Po około godzinie doszła do nas pani Gabriela Piksa-Sojka, która swoje najmłodsze pociechy. Maja i Mikołaj byli bardzo podekscytowani, kiedy układali wielkie budowle z klocków. Do pomocy służyły im oczywiście starsze wolontariuszki z 6a. Po naszych harcach zrobiliśmy sobie czas na przekąskę czegoś dobrego. Gdy zaspokoiliśmy głód oddaliśmy się z kolei różnym grom na świetlicy przy stolikach. Po raz pierwszy niektórzy z nas mogli zobaczyć, jak się robi ”slajmy” . Stały się one rzeczą zjawiskową podczas naszego wieczoru. Niestety, niektórym substancja ta szybko wkleiła się we włosy i trzeba było je natychmiast „ratować””J.

Wreszcie nadszedł czas na niespodziankę. Na zadane pytanie „Czy macie jeszcze ochotę na pizzę?” usłyszałam zgodne „taaaak!”. Po około godzinie nasze duszki dostały w końcu upragnioną pizzęJ. „Jak ona cudownie smakuje, szczególnie w nocy…. – oto słowa jednej z wolontariuszek”.

Późniejszy czas przeznaczyliśmy jeszcze na oglądanie „Dzieci z Bullerbyn”, rozmawialiśmy również o naszych bieżących sprawach dotyczących wolontariatu.

Jeszcze po godz. 22.30 nie widać było zmęczenia na twarzach większości z nas, więc poprosiłam wszystkich o usadowieniu się w kole. Rozpoczęłam konkurs z „Pierwszej pomocy” i o dziwo na 15-stu uczestników, wszyscy prędzej czy później właściwie odpowiadali na zadane im pytania. Każdy wolontariusz otrzymał w nagrodę pluszaka. Niektórzy mieli go jako poduszkę pod głowę, gdy spaliJ.

W nocy dało się słyszeć miarowe oddechy naszych pociech. Ta noc niestety szybko nam minęła i już po śniadaniu musieliśmy opuścić mury szkoły.

Mam nadzieję, że w kolejnym roku zrobimy sobie „powtórkę” z naszego nocowania.

Co Wy na to?

Dziękuję Wam za Waszą obecność oraz pani Gabrysi za pomoc w opiece nad Wami!

Obecni wolontariusze podczas nocowania w szkole:

1. Bałazy Kacper (4a)

2. Cichy Dominika (6a)

3. Gajda Maja (6a)

4. Gajda Oliwia (4a)

5. Grzymkiewicz Oliwia (5a)

6. Kaczmarski Patryk (5a)

7. Łachut Anna (5a)

8. Matusik Maja (4a)

9. Onak Hania (4a)

10. Pertek Natasza (6a)

11. Siemieniewski Bartosz (5b)

12. Sputo Daria (5a)

13. Spyrka Patryk (4a)

14. Świerczyna Magda (5a)

15. Ratajczak Amelia (4a)

16. Woźniak Blanka (4a)